ktosia zastanawia się nad....

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

od kilku dni jestem na innym blogu, w innym miejscu w sieci

cos się rozwala między mna a eM..
coś się psuje bez względu na to jak sie staramy..
coś odchodzi, ucieka...cos ginie


od kilku dni prowadzę notatki w innym miejscu...
pewnie tutaj wróce




kiedys
Tagi: julijka
09.05.2010 o godz. 14:38

"...nawet gdybyś podparł się chujem to mojemu eM do pięt nie skoczysz!"
Tagi: właśnie!
04.05.2010 o godz. 22:17

w ramach solidarności eM zetnie włosy na zero?
moj eM z włosami do pasa!
Tagi: eM
04.05.2010 o godz. 22:16

nosem w poduszce
Tagi: X
04.05.2010 o godz. 22:13

"Czy wiesz...

że oficjalne dane statystyczne dla skuteczności chemioterapii, to zaledwie 5% całkowitych wyleczeń z nowotworów...

że oficjalne dane statystyczne dla skuteczności chirurgii, to zaledwie 22% całkowitych wyleczeń z nowotworów..."



którym z procentów jestem ja?
Tagi: życie
04.05.2010 o godz. 17:43
Ja 15:43:12
z tym wpisem o boskie przesadziłeś
Ja 15:43:22
Adamek to cienias i flet
Ja 15:43:33
i cieszyc sie ze tamten taka niemota byla
WIESZAK 15:43:55
cienias? flet? nie zgodzę się
Ja 15:44:04
cienias
Ja 15:44:12
i flet
Ja 15:44:15
zgadza sie
WIESZAK 15:44:15
oglądałem tę walkę 4 razy i za każdym razem dostrzegam doskonałą pracę Adamka
WIESZAK 15:44:25
swietne nogi, super praca ciałem
WIESZAK 15:44:31
rece kombinacje
Ja 15:44:32
niby w ktorym miejscu?
Ja 15:44:41
no weź
WIESZAK 15:44:43
w każdej rundzie
Ja 15:44:53
cieszyc sie ze przelazil te 12 rund
Ja 15:45:16
nie podobalo mi sie
WIESZAK 15:45:45
no z tym nie polemizuję :) miało prawo CI sie nie podobać
Ja 15:45:59
ale ja chce bys mi się stawial
Ja 15:46:10
bo Ty zawsze mi ulegasz:(
WIESZAK 15:46:13
no stawiam sie
WIESZAK 15:46:19
w sensie oceny
WIESZAK 15:46:23
z tym się ni zgadzam
WIESZAK 15:46:35
bo nie uwazam z przełaził 12 rund
WIESZAK 15:46:53
Arreola był obity jak fotel w sali bilardowej
Ja 15:47:05
obity?
WIESZAK 15:47:09
Adamek go prał legalnie z rundy na rund
WIESZAK 15:47:15
widzials jego twarz?
WIESZAK 15:47:25
wygladał jakby go rój pszczół pogryzł
Ja 15:47:26
no widzialam-moze taka jego uroda...
WIESZAK 15:47:36
nie bo przed walką wyglądał normalnie
Ja 15:47:39
ale zeby zaraz że Go prał?
WIESZAK 15:47:46
nawet Klitschko go tak nie obił
Ja 15:48:03
jakby Adamek trafił na tego drugiego
WIESZAK 15:48:06
Arreola o zelazną szczękę adamka sobie ręcę porozwalał
Ja 15:48:12
to nie tylko by mial morde obitą
Ja 15:48:20
tylko by zapomnial jak sie nazywa
WIESZAK 15:48:29
no pewnie tak, ale jeszcze jedna walka Adamka i bedzie gotów na kliczków
WIESZAK 15:48:39
i wtedy spirze każdego
Ja 15:48:45
pfffi
WIESZAK 15:48:47
a potem ja spiorę jego
Ja 15:48:49
co Ty gadasz!
Ja 15:49:01
on nie jest w stanie !
Ja 15:49:19
trafi na normalnego a nie podstawionego melepete
Ja 15:49:29
i taki wpierdol dostanie ze zapomni jak sie nazywa






WIESZAK 15:55:26
wszyscy amerykanie mowili że Adamek nie wytrzyma, że za słaby ze dostanie w buzie i wroci do niższej wagi
WIESZAK 15:55:44
a tym czasem Adamek wypunktował silniejszego gościa
WIESZAK 15:55:50
techniką
WIESZAK 15:56:00
strategią talentem bokserskim
WIESZAK 15:56:08
a nie bijatyką na ura
Ja 15:56:52
nie pasuje mi
Ja 15:56:58
tak jak kiedyś go lubilam
Ja 15:57:02
juz nie lubie
Ja 15:57:12
i jakoś nie czuje ze to sie zmieni..
Ja 15:57:14
ja wiem
Ja 15:57:22
ze moje lubienie nic tu do tematu
WIESZAK 15:57:26
no tak jak kogoś lubisz to lubisz jak nie lubisz to nie lubisz
Ja 15:57:29
ale ..nie lubie go...i juz
WIESZAK 15:57:44
a ja go szanuję bardzo bo ciezką pracą doszedł do tego co ma
WIESZAK 15:58:02
nic na łatwiznę, coraz trudniejsze walki coraz wieksze wyzwania
Ja 15:58:03
i jak widze jak walczy to mi....nic sie nie robi-a powninno cos sie dziac ze jakieś emocje czy coś..a mi nic
Ja 15:58:19
gołota to byl podstawiony
WIESZAK 15:58:30
no wiesz od jakiś 7 lat nic się nei dzieje w Wadze Cięzkiej
Ja 15:58:31
inaczej by sie nie wcisnol do tej wagi!
WIESZAK 15:58:38
Adamek wniósl powiew świezości
WIESZAK 15:59:06
Gołota to była walka dla Polaków, wszyscy mowili ze zleja Adamka
WIESZAK 15:59:10
ze adamek za mały
WIESZAK 15:59:30
wcisnąłby się i bez Gołoty, bo był mistrzeb IBF i miał pas the ring
WIESZAK 15:59:36
tak samo jak David Haye
WIESZAK 15:59:54
a że polsat chciał zapłaciś z walke adamek gołota to była taka walka
WIESZAK 16:00:02
nie było by gołoty byłby ktoś inny
WIESZAK 16:00:29
i też by osiągnął to co osiągnął
WIESZAK 16:00:37
4 miejsce na świecie aktualnie





.....
mój Ci ON-siła spokoju i cierpliwości..
Tagi: eM
04.05.2010 o godz. 16:02

kupiłam samochód i nagle wszyscy wstrząśnięci ze takie badziewie..
ale jak prosiłam by mi ktoś pomógł to głuchych udawali-świnie jedne;/
Tagi: X
04.05.2010 o godz. 15:31
Dzięki mojej długiej podróży zrozumiałem, że moja róża jest dla mnie kimś bardzo ważnym. Kimś na kim mi bardzo zależy. Właściwie tak naprawę lubię, gdy marudzi i zrzędzi, i narzeka... Jest taka wyjątkowa, niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju.
Będąc w ogrodzie pełnym róż zacząłem mieć wątpliwości. Czułem się oszukany, wykorzystany.


dziś nie będzie nic mądrego !żadnej miłej dla ucha czytanki o miłości szczęściu i przyjaźni...bo tak bez ściemy-nie bardzo wierze już w nic..

kilka dni temu dowiedziałam się że moje wyniki badań są znacznie lepsze od poprzednich-w sumie radość ogromna , ale zaraz potem jak w piosence "czu czu czu"i jak to Michał kiedyś wyłożył mi kawę na ławę..jak człowiek zaczyna liczyć że teraz już górki "coś" w dupe kopie i do kąta... i ryk

ni z gruszki ni z pietruszki , parę rzeczy się nałożyło i jakby nie podołałam..stres i dołek-rozłożyły na łopatki,
poleżałam troszkę, przemęczyłam i wracam do życia
może bledsza szczuplejsza i o nowe doświadczenie bogatsza ale pionizuje sie!







przypomniał mi się taki wyjątkowy fragment "małego księcia"

"Jednak dopiero teraz zaczynam zdawać sobie sprawę jakie to było niemądre.
Czuję, że ją zawiodłem zostawiając ją samą i to bardzo mnie boli. Ale gdy spojrzę na to z innej perspektywy to była dla mnie życiowa lekcja, dzięki której dużo się nauczyłem, dużo zrozumiałem.
Teraz wiem ile znaczy przyjaźń, jak łatwo można zniszczyć to co jest takie piękne. I jak ważna jest odpowiedzialność za drugą osobę, za jej oswojenie. Jestem odpowiedzialny za moją różę, ponieważ ją oswoiłem, a może to właśnie ona oswoiła mnie? "

i daj Boże bym nigdy już w życiu nie była oswojona i nikogo przez przypadek nie oswoiła!

bo z przyjaźnią nigdy nie byłam za pan brat ,ale ostatnio jakby coś wykiełkowało
że może jednak , że coś takiego istnieje ,że może można jeśli się chce zaufać ...to wszystko jest możliwe -ale ni chu chu

wystarczy jeden błąd jedno "nie tak" i człowieka z wodą ze spłuczki
chyba jednak nie jestem twarda krową bez uczuć, chyba jednak serce mam gdzieś tam między żebrami-małe bez wiary w cuda i dobrych ludzi -ale jest!



I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy
— Anna Frankowska
03.05.2010 o godz. 23:25

;/

wyrwana światu na dobę-wracam do życia
Tagi: /
30.04.2010 o godz. 08:52
WIESZAK 0:14:20
wiesz ze Cię pragnę

WIESZAK 0:14:28
??

Ja 0:14:38
idz mi stąd!

WIESZAK 0:14:43
pragnę jak facet pragnie ukochanej

WIESZAK 0:15:12
podnieca mnie każda mysl o Tobie

Ja 0:15:35
pijesz?

WIESZAK 0:15:46
2 piwa

Ja 0:15:59
noo to już wiem skad ta wylewność!

Tagi: eM
29.04.2010 o godz. 00:17
a eM świętuje z bratem...mój Bosze
Tagi: X
29.04.2010 o godz. 00:09
powinnam się pochwalić dostałam przyznane stypendium naukowe:) i pierwsze wpłynęło-250zl/miesięcznie
ale najbardziej chce opisać mój pierwszy dzień w nowej pracy-mianowicie:kilka dni temu dowiedziałam sie o tym że koleżanka musi odejść z pracy z dnia na dzień.Dostałam wymarzoną pierwsza pracę -nie jakiś tam staż czy coś ale pracę(na pól etatu)ale pracę!
(dumna)
Praca psychologa w domu Pomocy Społecznej może nie jest czymś frapującym, powalającym, czy uskrzydlającym...ale..ja czuję ogromne szczęście i mi potrafi dać sporo satysfakcji.
Miejsce w ktorym znajduje się owy dom-to przepiękny park a po środku niego jest duży piękny dom"pałac"Robi wrażenie -na prawdę!
Pierwszy dzień to przede wszystkim obserwacje i rozmowy z mieszkańcami-prace rozpoczęłam o 7.00 :)taaaaa udało mi się wstać , ubrać i dojechać na czas.
Śniadanie zjadłam z mieszkańcami (49 osobami)dom jest koedukacyjny , są mężczyźni i kobiety w różnym wieku, większość z nich upośledzona psychicznie ,ale nie tylko..przy śniadanku ktoś zwymiotował ktoś ataku padaczki dostał ktoś kogoś szturchnął ktoś kogoś zaczepił ktos komuś wyżarł z talerzyka
..no co by można powiedzieć jeszcze o mojej nowej pracy:))
że jeestem szalenie szcześliwa że mogę pracować w swoim zawodzie to będzie 5-6 dni w miesiącu..a resztę poświęce na prace w firmie i szkołe.

a w domu?
Marysia w złym humorze ma stłuczona rączkę, jeździła na rowerku
podobno"kierownica jej nie skręca" nie wiem czy to prawda ale jeśli tak to rower pójdzie na szrot!
bo jak można jeździć rowerem który jeździ wyłącznie do przodu??

przed wczoraj byłam na biopsji szpiku, takiej planowanej-kilka dni temu odebrałam wyniki krwi-nic nie ucieka przestały się moje krwinki zjadać..to dobra wiadomość!
za kilka dni odbędzie się na Sebastiana uczelni "Wampiriada" cala uczelnia będzie imiennie dla mnie ! oddawać krew!

W piątek Adam miał się bronić ale ponieważ stwierdził ze jestem powodem jego wielu właściwie wszystkich porażek życiowych-i nie zmotywowałam Go odpowiednio ..wiec pojechał skreślił sie z listy za to spakował plecak, motocykl i pojechał ze znajomymi w góry;//
Tagi: ostatnio
28.04.2010 o godz. 20:00

Wróciłam do domu, wczoraj miałam biopsje szpiku. Bardzo się bałam!
Opisze jeszcze mój pierwszy dzień w pracy-koniecznie

Zdecydowanie za wiele o Tobie myślę..właściwie tylko o tobie
Zbyt często i zbyt intensywnie.Właściwie non-stop! Wychodzę z domu z kubkiem herbaty w dłoni. Ubieram sukienkę tył do przodu.Noszę buty nie do pory. Maluję usta, tuszem do rzęs.Na rachunkach wpisuję Twoje imię. Nie potrafię się skupić na normalnym funkcjonowaniu. Powinieneś czuć się winny. Powodujesz paraliż moich szarych komórek.(dobrze mi, strasznie mi dobrze choć się nie spotykamy)
Tagi: Mój
28.04.2010 o godz. 16:04

Czyż po nocy przychodzi dzień a po słońcu burza...?Czy można przestać kochać niebo, tylko dlatego, że czasem jest burza?
28.04.2010 o godz. 15:59

napisze napiszę wszystkoooo tylko trochę się ogarne
Tagi: X
28.04.2010 o godz. 15:54
Tagi: życie
28.04.2010 o godz. 15:52

:)

"Kurwica mnie strzeli zaraz, siedzi Paweł i trzęsie nogą, wszystkie biurka się trzęsą, cała podłoga, do tego coś piszczy, cyka, puka, brzęczy i gwiżdże, a teraz wszedł szef i sobie pod wąsem robi pa pa ra pa pa pa i oni tak we dwóch chyba mnie celowo chcą wkurwić ..."



hehe
Tagi: eM
23.04.2010 o godz. 16:47

zapomniałam córeczko że jesteś najważniejsza..zapomniałam -krzycząc , karząc, usiłując wymuszać bezwzględne posłuszeństwo..
a przecież Ty jesteś..jesteś Małym Człowieczkiem z Własnym rozumkiem. z własnym poczuciem godności.
przepraszam
Tagi: Małam eM.
19.04.2010 o godz. 09:38
chodzi o to że jednak nie obyło sie bez wizyty u ortopedy, podobno mam kręgi"poprzestawiane stąd te trudności w chodzeniu trochę po prostował mnie Pan Doktor, trochę po gimnastykował dał dwie kule i kazał odciążać kręgosłup..

i tym sposobem dziś wsparta o kule dotarłam w dresach do pracy wzbudzając zgorszenie
w tym roku startuje z nowym asortymentem-już bardzo odstąpiłam od programu mojego Ojca który zakładał ze zajmujemy się uprawą i hodowlą drzewek wyłącznie leśno-ogrodowych.
w moim planie juz zaistniało wprowadzenie kilku odmian roślinek, drzewek, krzewów ,pnączy-ozdobnych do uprawy nie tylko w ogrodzie ale również balkonach, poza tym zdobyłam na rynku ciekawych kontrahentów którzy podpisali długoletnie umowy odbioru naszych -wyhodowanych u nas drzewek itd

jedyna bariera która mnie dość mocno martwi , to nieumiejętność wyrażania się po polsku
nie znam fachowych sformułowań, bogatego słownictwa..wyrazam sie zbyt prosto..i to mnie gubi na spotkaniach z kontrahentami

W pracy jestem człowiekiem od podpisów, z wiekiem jakby czuję delikatnie ze moje relacje z pracownikami nabierają kolorytu-już nie jestem już nie jestem wyłącznie odbierana jak córeczka "tego" tatusia..
poradziłam sobie..
może tylko niepotrzebnie raz po raz załącza mi się prawdomówność...?
mój brat spotkał się dziś ze mną..-mam zły dzień-zastanawiałam się dlaczego chce się ze mną zobaczyć-(chyba z okazji przylotu do polski szczątek R). Kaczorowskiego..

jednak-nie..jednak są ważniejsze sprawy...bo MOJ BRAT JEDYNY-żeni się:)29.maja ...
i poprosił mnie bym została jego światkiem
odmówiłam..

świadkiem tragedii byłam nie jeden raz..i to w sumie nie jest nic przyjemnego..

obraził się.
z Bogiem Bracie..




p.s. jade do domu-odezwę się póżniej
cmokam eM-J.
15.04.2010 o godz. 13:51

noo leże i kwiczę, choć nie robię jeszcze pod siebie
plecy bolą okrutnie..i nie ma co do tego wątpliwości że to powypadkowa "spuścizna."
Adam proponuje że zawiezie mnie do lekarza(-w życiu nigdy!)
łykam ketonal forte jak gęś kluski i czekam...
trochę poskrobałam maili trochę zapytań-trochę zestawień...trochę zamówień
i leżę;/

(a propos -do toalety chodzę-po kolanach)

Koleżanka która przyjechała w odwiedziny widząc mnie pełzającą zamyśliła się po czym wydala "osąd"

-jak na Ciebie patrze..to mi się wydaje że właśnie odkryłam brakujące ogniwo w ewolucji...a Darwin nie widział Ciebie.. dlatego nie ma cię w hierarchii gatunku ujętej...

Zmuszona przez Siłę Wyższą -znowu przykuło mnie do łóżka-obejrzałam "Był sobie chłopiec" z Hugh Grantem.

Przez większość czasu jednak zamiast śledzić akcję i słuchać języka Hugha, zastanawiałam się, czy dałoby się rzeczywiście prowadzić takie życie jak bohater filmu.

Nie pracować, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić...

Rozważania dotyczące potencjalnych rozkoszy takiego życia mieszały się z określeniami "Co za próżniak, co za gamoń, ale nierób."

Dałoby się?-tego to nie jestem przekonana, tego to nie wiem
ja bez pracy, nauki, szkoły, ciągłego przyswajania nowych rzeczy nie jestem w stanie funkcjonowac.zmartwienia jak wszystko..są czescia życia...a zimne piwko?-już mnie nie podnieca.
może kiedyś kiedy mialam 21...lat..

PS Film uważam za wspaniały,miły, przyjemny, relaksujący..zaś książkę za jeszcze lepszą - szczerze polecam :)

P.S.2. Adam kupuje dom-na Biskupinie -duży , ładny z ogrodem. taki....yyy...rodzinny!
Tagi: X
14.04.2010 o godz. 14:00
statystyki
  • Czas na Bloblo: 1 dni 10 godzin 24 minuty
  • Napisanych notek: 157
  • Komentował: 19 razy
  • Zebranych komentarzy: 60
  • Ostatni wpis: 09.05.10, 14:38
  • Wpis średnio co: 9 dni
  • Profil odwiedzono: 20838 razy
  • Ilość avatarów: 7
  • Ilość zdjęć: 12
  • Ilość filmów: 8
  • Ilość logowań: 58
  • Ostatnie logowanie: 17.05.10, 21:33
  • Ostatnio odwiedzili: skandynawska, feelinglovely, NieTolerujeLaktozy, strasznym, Sassy, Ambulance, Marilyn, Sabina97
sekcja użytkownika
Przyjacielu, gdzie jesteś - uśmiechnij się do mnie, unieś kpiarsko kąciki nabrzmiałych warg. Nawymyślaj mi albo potrząśnij mnie mocno za ramię. Nie pozwól mi siedzieć bezczynnie na nie posłanym łóżku, w zakurzonym pokoju, nie pozwól wypatrywać w gładkiej ścianie dawno zapomnianych deseni. Nie czuję ciepła jesiennych, dobrych promieni, nie słyszę śmiechu szczęśliwych dziewcząt, siedzę sama, przyjacielu, w pustym pokoju i boli mnie każda myśl.